Espadon wraca bez punktów

12/01/2018

Siatkarze ze stolicy Pomorza Zachodniego nie zdołali pokonać w wyjazdowym starciu zespołu Cuprum Lubin i ulegli nieco wyżej notowanym przeciwnikom. Spotkanie zakończyło się rezultatem 3:1 na rzecz ekipy trenera Patricka Duflosa.

Od początku było widać, że szczecinianie nie weszli najlepiej w piątkowy mecz. Sporo zepsutych zagrywek, problemy z odbiorem i już po kilku minutach trzeba było gonić rywali (5:9). Pojedyncze bloki Bartłomieja Klutha i Bartosza Gawryszewskiego oraz skuteczna zagrywka Eemiego Tervaporttiego sprawiły jednak, że niedługo później na tablicy świetlnej znów widniał rezultat remisowy. Losy zwycięstwa w inauguracyjnej partii decydowały się w samej końcówce. Po stronie Espadonu w ataku wyróżniali się Marcin Wika i Jeffrey Menzel, Lubin odpowiadał przede wszystkim świetnymi uderzeniami Łukasza Kaczmarka. Ostatnie słowo w tej części meczu należało do gospodarzy, którzy przy wyniku 24:23 ustrzelili amerykańskiego przyjmującego Espadonu zagrywką i wykorzystali tym samym pierwszą piłkę setową.

W drugiej odsłonie piątkowego pojedynku na boisku wciąż trwała zacięta walka. Po stronie szczecinian punktował Kluth, Cuprum wciąż opierało się na atakach Kaczmarka, którego wspomagał między innymi Robert Taht. Gospodarze byli lepsi w polu zagrywki, w drugiej połowie seta odskoczyli na kilka punktów i bez większych problemów podwoili prowadzenie w meczu (25:18).

Początek trzeciej partii to między innymi dwa udane ataki Wiki z szóstej strefy oraz punktowy serwis Klutha. Espadon ambitnie walczył o utrzymanie się w meczu, lubinianie robili wszystko, aby zakończyć sprawę w trzech setach. Dobra gra rozgrywających i efektowne bloki z obu stron siatki sprawiły, że przez większość czasu wynik oscylował w okolicach remisu, a w meczu wciąż było dużo emocji. Po asie serwisowym Tervaporttiego zrobiło się 17:15 dla szczecinian, ale chwilę później Kluth nieznacznie pomylił się po prostej i było już 18:18. Ostatecznie losy tej części pojedynku rozstrzygały się w walce na przewagi. Espadon nie wykorzystał pięciu piłek setowych, udało się za szóstym razem. Piotr Hain pomylił się w ataku ze środka i goście zwyciężyli 29:27. Na słowa uznania zasługuje między innymi bardzo dobra gra Janusza Gałązki, który wszedł na boisko na początku seta i pomógł swojej drużynie w osiągnięciu korzystnego wyniku.

Dobra seria zagrywek Kaczmarka pozwoliła lubinianom znakomicie wejść w czwartą partię (8:4) i Espadon ponownie musiał gonić wynik. Michal Masny oraz Eemi Tervaportti stosunkowo często grali środkiem, ale przewaga nadal była po stronie miejscowych (16:10). Strat odrobić się nie udało i stało się jasne, że szczecinianie będą wracać do domu bez jakiejkolwiek zdobyczy punktowej. Ekipa Michała Gogola ma teraz tydzień na przygotowanie się do kolejnego starcia. W piątek, 19 stycznia, siatkarze Espadonu zmierzą się na własnym boisku z Cerradem Czarnymi Radom.

Cuprum Lubin 3:1 Espadon Szczecin

Sety: 25:23, 25:18, 27:29, 25:17.

Espadon: Kluth, Duff, Wika, Tervaportti, Gawryszewski, Menzel oraz Mihułka (l), Jaskuła (l), Ruciak, Malinowski,
Kowalski, Gałązka.

Cuprum: Masny, Taht, Kaczmarek, Gunia, Pupart, Hain oraz Kryś (l), Makoś (l), Patucha, Gorzkiewicz.

Galeria

20180107_azs_077 20180107_azs_076 20180107_azs_075 20180107_azs_074 20180107_azs_073 20180107_azs_072